Drużyna Stal-Robbittech Pleszew w znakomitym stylu rozpoczęła sportowy rok 2026. W meczu o mistrzostwo Superligi kręglarstwa klasycznego nasi zawodnicy pokonali na wyjeździe Polonię 1912 Leszno aż 7:1, odnosząc niezwykle cenne zwycięstwo w kontekście walki o medale drużynowych mistrzostw Polski.
Stalowcy od początku sezonu jasno deklarują medalowe ambicje. Przed rokiem zespół z Pleszewa był bardzo blisko podium, jednak ostatecznie trzecie miejsce przypadło właśnie Polonii 1912 Leszno. Przed bezpośrednim starciem gospodarze zajmowali drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 10 punktów po ośmiu spotkaniach, natomiast Stal-Robbittech Pleszew plasowała się na czwartej pozycji, tracąc do wicelidera trzy punkty. Ewentualna porażka w Lesznie mogła znacząco skomplikować pleszewianom walkę o medale.
Początek spotkania był wyrównany. Po dwóch pierwszych pojedynkach na tablicy wyników widniał remis 1:1. Sebastian Łapacz oraz Mikołaj Bartkowiak musieli uznać wyższość Michała Szulca, natomiast Mateusz Kraczewski w efektownym stylu pokonał Szymona Kaliskiego, notując najlepszy wynik całego meczu – 632 punkty.
Kluczowe okazały się kolejne dwa pojedynki, po których Stal-Robbittech objęła prowadzenie 3:1. Punkty dla naszego zespołu zdobyli Sławomir Bednarek oraz Jakub Tomczyk, dając pleszewianom ważną przewagę przed decydującą fazą rywalizacji.
Przed dwoma ostatnimi grami strata zawodników z Leszna w łącznym bilansie kręgli wynosiła zaledwie 27 punktów, jednak końcówka należała już do Stali. Piotr Kieliba i Krzysztof Soból świetnie poradzili sobie z presją, pewnie pokonali swoich rywali i przypieczętowali efektowne zwycięstwo 7:1.
Wygrana w Lesznie oznacza nie tylko zmniejszenie dystansu w ligowej tabeli do zaledwie jednego punktu, ale również istotną przewagę psychologiczną przed kolejnym bezpośrednim starciem obu zespołów. Trzeci mecz Stali-Robbittech Pleszew z Polonią 1912 Leszno odbędzie się na torach w Gostyniu, gdzie nasi zawodnicy wystąpią w roli gospodarzy.



